Read Obłęd '44 czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie by Piotr Zychowicz Online

obd-44-czyli-jak-polacy-zrobili-prezent-stalinowi-wywoujc-powstanie-warszawskie

Apogeum tego obłędu była decyzja o wywołaniu Powstania Warszawskiego. Zryw ten, choć bohaterski, nie miał najmniejszych szans powodzenia. Spowodował za to gigantyczne straty: zagładę 200 tysięcy Polaków, zburzenie stolicy – wraz z bezcennymi skarbami kultury – i zniszczenie AK. Jedynej poważnej siły, która mogła się przeciwstawić sowietyzacji Polski. Było to spektakularne,Apogeum tego obłędu była decyzja o wywołaniu Powstania Warszawskiego. Zryw ten, choć bohaterski, nie miał najmniejszych szans powodzenia. Spowodował za to gigantyczne straty: zagładę 200 tysięcy Polaków, zburzenie stolicy – wraz z bezcennymi skarbami kultury – i zniszczenie AK. Jedynej poważnej siły, która mogła się przeciwstawić sowietyzacji Polski. Było to spektakularne, ale bezsensowne samobójstwo. Powstanie warszawskie okazało się najlepszym prezentem, jaki mógł sobie wymarzyć Stalin.Piotr Zychowicz jest publicystą historycznym. Pisze o drugiej wojnie światowej, zbrodniach bolszewizmu i geopolityce europejskiej XX wieku. W swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mackiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mackiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego. Był dziennikarzem „Rzeczpospolitej” i tygodnika „Uważam Rze” oraz zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „Uważam Rze Historia”. Obecnie redaktor naczelny miesięcznika „Historia Do Rzeczy”. Warszawiak, absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego....

Title : Obłęd '44 czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie
Author :
Rating :
ISBN : 9788378184416
Format Type : Paperback
Number of Pages : 512 Pages
Status : Available For Download
Last checked : 21 Minutes ago!

Obłęd '44 czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie Reviews

  • Gosia
    2018-11-01 14:08

    Tak, Powstanie nie było najlepszą decyzją. ALE Zychowicz, mimo że chciałby przedstawić fakty, przedstawia je tylko z jednej strony mimo wszystko i zbyt emocjonalnie. Książką historyczną Obłęd na pewno nie jest - jest trochę dłuższym niż zwykle publicystycznym esejem. Zabezpiecza się kilkakrotnie w publikacji "Nie chce dyskredytować, ale.." co jest kolejnym minusem.Już na pierwszy rzut oka widać też, że opinii innych historyków też autor nie cytuje, cytuje tych przeciwko, z których zdaniem się zgadza i dzięki którym udowadnia swoją wizję. Poza tym, za dużo gdybania i wybierania niby "mniejszego zła". Autor przedstawia alternatywną wersję wydarzeń, które wg. niego zdarzyłyby się gdyby były podejmowane inne decyzje. Czy tak by się jednak stało? Nie wiem. Autor też, ale jest zbyt tego pewny.

  • Zbyszek Sokolowski
    2018-11-11 15:24

    Książka zdecydowanie warta przeczytania. Krótko to ujmując Powstanie Warszawskie można określić jako "sponsorowane" przez NKWD. Rosjanie byli nastawieni na metodyczne wyniszczenie narodu polskiego. Zniszczenie Warszawy jako centrum kultury, ośrodka patryiotycznego. Wreszcie centrum dowodzenia ruchu oporu było znaczącym sukcesem i to rękami Niemiec było "genialnie" przeprowadzone. Dochodzę do wniosku, że latami wmawiano nam że to wszystko było wyrazem bohaterstwa naszego narodu. Tymczasem prawda jest dużo bardziej bolesna. Stalin określił Polskę jako największą zdobycz 2 Wojny światowej. Churchill powiedział, że nie ma takiego błędu, którego Polacy nie popełnili. Ludzie tacy jak generał Leopold Okulicki byli odpowiedzialni za wybuch powstania, człowiek którego 3 lata wcześniej NKWD złamało torturami na Łubiance. Później wydał AK NKWD. Warto przeczytać otwiera oczy.

  • Joanna
    2018-10-24 15:31

    Powstanie Warszawskie, jakiego nie znałam - to mogę napisać o tej książce. Bezmyślność, bezradność i całkowity brak odpowiedzialności ze strony dowódców to była pierwsza rzecz, jaka rzuciła mi się w oczy w czasie czytania. I powoli, strona po stronie, rozdział po rozdziale, legendy wielkich generałów zaczęły się sypać. Nie mówię, że przyjęłam wszystko, co napisał autor książki bez mrugnięcia okiem, bo tak nie było. Jednak trudno jest nie zaakceptować faktów potwierdzonych wiarygodnymi dokumentami, a powołań takich było tutaj dużo. I wyłonił się z nich bardzo smutny obraz polskiego dowództwa, które zdawało się walczyć tylko z jednym wrogiem. Które za nic miało stolicę i jej mieszkańców. Szkoda tylko, że o tej zawstydzającej prawdzie nie mówi się w szkołach i w czasie rocznicowych obchodów.

  • Piotr
    2018-11-14 20:37

    Trudno oceniac, czy to ksiazka "dobra", bo bez dwoch zdan warsztat pisarski Zychowicz ma wciaz slaby. Ale to napewno ksiazka wazna i wyjatkowo - szczegolnie teraz - potrzebna. Tym bardziej, im bardziej przeinacza sie ocene powstania, im bardziej manipuluje pamiecia o nim. Im bardziej zapomina o jego ofiarach.

  • Karol Stosiek
    2018-10-23 17:37

    To nie jest książka historyczna, mimo że na faktach historycznych się opiera. To jednostronny, emocjonalny i okraszony zbyt dużą ilością wartosciujących przymiotników akt oskarżenia wobec polskich przywódców przed, a także podczas i tuż po II wojnie światowej, do tego bez prawa do obrony (vide dyskontowanie przeciwników tezy autora i obszerne cytowanie jej zwolenników).Jednocześnie ten akt oskarżenia jest bardzo potrzebny by (w dobie bezkrytycznego jej uwielbienia do absurdu) zdemitologizować polską historię i rozpocząć uczciwą rozmowę na temat polskiej przeszłości i błędów w niej popełnionych - tak, by tych błędów już więcej nie powtórzyć.

  • Paulina M.
    2018-10-29 19:11

    Bardzo ważny głos w dyskusji, w której wtłaczana nam jest od zawsze tylko jedna słuszna wersja - bohaterskość Powstania i bezwzględna gloryfikacja AK. I chociażby dlatego, aby poznać odmienne zdanie na ten temat, warto z pozycją Zychowicza się zapoznać.

  • Marcin Bruś
    2018-10-21 18:25

    Łopatą w twarz. Tu nie ma znieczulenia ani wyważonych ocen. Jest ogrom faktów, cytatów i (także) opinii. To nie jest typowa książka historyczna (może dlatego tak dobrze się sprzedaje). Można się nie zgadzać, ale przeczytać trzeba. Jeśli wolicie coś "dla pokrzepienia" - nie czytać!

  • Konrad Urbański
    2018-10-28 16:32

    Nie mam zaufania do wszystkich negatywnie nastawionych wobec Obłędu ’44 Piotra Zychowicza. Powód? Wszystkie te recenzje utkane są z frazesów, które mają na celu zdyskredytowanie autora za pójście po niegodnej Polaka-patrioty linii ideologicznej. Że ptak kalający własne gniazdo, że tak się nie godzi. A przecież sam autor pisze – i tutaj nie sposób się z nim nie zgodzić – że absolutnie nie zamierza podważać heroizmu i niebywałej odwagi żołnierzy AK, którzy „z kijami” porwali się na „uzbrojonych po zęby Niemców”. Poddaje jednak bezlitosnej krytyce wszystkich tych, którzy nieszczęsnych AK-owców posłali na ten zarówno bohaterski, jak i bezsensowny, czyn – rząd emigracyjny w Londynie, cenzurowany bezustannie przez władze brytyjskie, Okulickiego, Chruściela… Jednym słowem wszystkich tych, którzy w jakiś sposób odpowiadają za masakrę Warszawy. Sam Zychowicz pisze: „Jestem dumny z żołnierzy Armii Krajowej, którzy walcząc bez broni przeciwko czołgom, wspięli się na wyżyny ludzkich możliwości i heroizmu. Jestem dumny z miliona warszawiaków, którzy przeszli piekło, tracąc wszystko. Potępiam natomiast sprawców Powstania Warszawskiego, którzy doprowadzili do jednego z największych dramatów w historii mojego państwa. Nikt nigdy nie przekona mnie bowiem, że dla legendy – nawet najpiękniejszej – warto utopić własną stolicę we krwi.” W całej rozciągłości popieram Zychowicza.I faktycznie Zychowicz pisze tak, że trudno z nim dyskutować. Poddaje powstanie warszawskie rzeczowej, niepozbawionej emocji analizie. Bierze pod lupę również wszystkie wydarzenia prowadzące do pamiętnego 1 sierpnia 1944 roku. A więc stosunek Londynu i Stanów Zjednoczonych (w mniejszym stopniu) do Polaków, ich perfidną grę tylko i wyłącznie we własnym interesie. Przytacza mnóstwo cytatów pochodzących ze wspomnień, pamiętników, dzieł historycznych. I dochodzi do bardzo prostego wniosku, który w pewnej chwili powtarza jak mantrę – władze polskie, wojskowe i cywilne, wykazały się wyjątkową naiwnością, krótkowzrocznością i polityczną głupotą, prowadzącą wprost do piekła powstania warszawskiego. Jego słowa czasami wręcz bolą. Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów. Największym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że powstanie wcale nie było świadomie wydaną decyzją, uzgadnianą po tysiąckroć przez władyków AK, a zwykłą prowokacją kilku dowódców, głównie Okulickiego. Generał Komorowski, przedstawiany jako słabeusz i nieformalny przywódca AK, premier Mikołajczyk, a wcześniej generał Sikorski, dwaj nieudacznicy, chcący wyłącznie podlizać się Brytyjczykom, brak zdecydowania co do działań wobec zbliżającego się, drugiego okupanta, czyli Związku Radzieckiego. A to tylko kilka przykładów, tych najbardziej, według mnie, kontrowersyjnych i wprawiających w niemałe osłupienie (mnie, człowieka zainteresowanego historią, który siłą rzeczy posiada pewne luki w wiedzy historycznej, ale swoje wie). Można spytać – po co? Czy to potrzebne, konieczne? Owszem, konieczne. Odkłamywanie legendy powstania warszawskiego wciąż jest niezbędne. Chociażby z powodu potrzeby „przepracowania” tego trudnego tematu. „Przepracowania”, czyli, najprościej mówiąc, zmierzenia się z pozytywami i negatywami historii. I koniecznie – wyciągnięcia wniosków ze wspomnianych pozytywów i negatywów. Nie ma się w zasadzie czego wstydzić. Błędne decyzje zdarzają się każdemu, historia wręcz roi się od takich przykładów. Zbyt wiele nie ubędzie Polakom, jeśli da się im obraz bolesny, ale prawdziwy. Ja jestem za i zdania nie zmienię – Zychowicza za takie książki będę popierał.Ciekawi mnie jeszcze, dlaczego osoby negatywnie nastawione do książki Zychowicza, nie dostrzegają faktu, że Grossa wciąż zaprasza się na duże konferencje historyczne. Czemu to nikomu nie przeszkadza? Czemu Gross, skompromitowany wszędzie i przez wszystkich, wciąż uchodzi w pewnych środowiskach za bezsporny autorytet? I czemu, w końcu, się go promuje? Znacznie bardziej boli mnie fakt, że stawia się mnie (zasługa Grossa) na równi z hitlerowskimi zbrodniarzami, niemal wymagając ode mnie zwrotu zagrabionego Żydom mienia, niż to, że Zychowicz „wyzywa” Sikorskiego, Okulickiego i Mikołajczyka, do których teoretycznie powinienem żywić głęboki szacunek, od nieudaczników i patałachów. Dziwny to kraj, gdzie blagiera i fałszerza Grossa promuje się znacznie bardziej niż bezkompromisowego, ostrego i bolesnego, ale prawdziwego, Zychowicza. Pozostaje bezradnie rozłożyć ręce i złożyć głęboki ukłon Piotrowi Zychowiczowi. Przepraszam za patos.

  • Radek Oryszczyszyn
    2018-11-01 13:37

    Druga wojna światowa była pasmem sromotnych klęsk Rzeczpospolitej Polskiej. Przyczyną tych klęsk były błędne decyzje nieudolnych przywódców naszego państwa, a Armia Krajowa od samego początku do końca była marionetką w rękach Związku Sowieckiego.To najważniejsze tezy nowej książki autora bestselleru “Pakt Ribbentrop-Beck”. Książki, która już zaraz po swojej premierze została bezlitośnie i równie bezpodstawnie skrytykowana przez właściwie wszystkie środowiska w Polsce – od lewicy do prawicy.Nasza historiografia żyje właściwie samymi mitami, których głównymi bohaterami są szlachetni, bohaterscy, honorowi Polacy, od wieków zmuszeni nosić miano “Chrystusa Narodów”. W naszej historii nie ma miejsca na sprawy wstydliwe, niegodne, nie ma miejsca na zdrajców, kapusiów, kanalie, nie ma miejsca na bratobójstwo.Książka Zychowicza jest o tym, jak nieudolni albo zwerbowani przez sowietów przywódcy państwa i armii podziemnej poprowadzili Polskę ku spektakularnej klęsce: wymordowaniu ponad 6 milionów obywateli, degradacji ekonomicznej, zniszczeniu ogromnej liczby dóbr kultury, łącznie z całymi miastami, i wreszcie utracie niepodległości i blisko połowy terytorium kraju.Winnych nazywa Zychowicz wprost. Premier rządu na uchodźdztwie, generał Władysław Sikorski, przywódca powstania w Warszawie generał Bór-Komorowski i tego powstania bezpośredni inicjator, generał Leopold Okulicki to najwięksi – jak pisze Zychowicz – “szkodnicy” we współczesnej historii Polski.Autor reprezentuje bliski mi osoboście realizm polityczny, który każe podejmować decyzje nie sercem, ale klarowną kalkulacją i oceną ryzyka. Jak słusznie zauważa, przywołując słowa generała Pattona, zwycięzcą wojny nie jest ten, kto poświęcił w niej najwięcej ofiar, ale ten, kkto wybił najwięcej głów wroga. A siłę mierzy się nie “moralną” prawością, ale liczbą żołnierzy i realną siłą militarną.Zychowicz słusznie zauważa, że podczas II wojny światowej, Polacy wszystko robili źle. Od błędnej polityki dyplomatycznej latem 1939 roku, przez dyplomatyczną grę z Wielką Brytanią, aż po Powstanie Warszawskie, które pochłonęło około 150 tys. niewinnych cywilów. Przede wszystkim Polacy źle zidentyfikowali realnego wroga. Nie były nim wojska niemieckie ani armia sowiecka, ponieważ z nimi nasze wojsko nie miało żadnych szans. Prawdziwym wrogiem, który ostatecznie osiągnął zwycięstwo, były sowieckie służby specjalne, które to tak naprawdę rozegrały klęskę Polaków i wzięły nasz kraj bez większych kłopotów na długie dziesięciolecia.Zdaniem autora “Obłędu’44”, Powstanie Warszawskie było sterowaną przez Sowietów prowokacją, mającą na celu przejęcie władzy w Polsce i zgładzenie mieszkańców stolicy. Bitwą, która nie przyniosła Polsce żadnych korzyści, a która skompromitowała Armię Krajową nawet w oczach mieszkańców Warszawy. Szlachetnym być może, ale w rzeczywistości bezsensownym zrywem, w którym elita narodu polskiego została wyrżnięta przez bandytów, pijaków i rzezimieszków z Niemiec, Białorusi, Rosji i Ukrainy.Ta, jak mówi się oficjalnie “największa podziemna armia II wojny światowej”, szła na definitywną rzeź, a kiedy była potrzebna do swoich statutowych celów, wówczas próżno było szukać żołnierza z orzełkiem w rogatywce. W obronie 150 tysięcy pomordowanych na Wołyniu nie stanął praktycznie nic, a oferowana od Niemiec pomoc w obronie przez UPA, została przez AK definitywnie odrzucona.“Obłęd’44” to niezwykle ważna i odważna książka. Nie tylko o historii Polski, ale także o polskich mitach i polskim charakterze, dla którego te mity są od lat znakomitą pożywką.http://oryszczyszyn.wordpress.com/201...

  • Paweł Fiszer
    2018-11-08 21:21

    Trzeźwa ocena rozgrywek wewnętrznych na szczytach władzy polskiej po wybuchu II WŚ. Pozbawiona patosu i heroicznych uniesień krytyka polityki Sztabu Generalnego. I wreszcie proste logiczne podsumowanie całej serii tragicznych w skutkach decyzji polityków i wojskowych (mocno zinfiltrowanych przez bolszewików), jednak pełne szacunku do szeregowych żołnierzy i heroicznych powstańców warszawskich (to nie oni są krytykowani). Godna polecenia publikacja, będąca odtrutką na pełen uwielbienia dla rzezi bełkot autorów z Normanem Daviesem na czele (który dokonał w ciągu kilkunastu lat zwrotu o 180 stopni w ocenie PW, coraz bardziej pisząc pod "polski gust").

  • Dariusz
    2018-11-05 14:25

    Niezaleznie od tego ile tabliczek z nazwami ulic z mojego osiedla powinno tak naprawde zniknac, bo osoby ktorych nazwiska sa tam umieszczone nie sa tak krysztalowi jak chce "szkolna" wersja historii w jednym autor na pewno ma racje - polityka to brudna gra, gdzie liczy sie tylko sila i nie ma tam miejsca na honor i lojalnosc jesli sa sprzeczne z interesem kraju, i to powinnismy zrozumiec i zapamietac, by nie poprlnic po raz kolejny tych samych bledow

  • Bogusław Muraszko
    2018-11-07 21:31

    Brak mi słów aby wyrazić co czuję po przeczytaniu tej książki. W gardle tkwi coś, jak zaciśnięta pięść. Jestem wściekły i zrezygnowany, kiedy widzę jak wychwalają w Polsce Okulickiego i innych zdrajców i sowieckich szpicli. Zresztą. Kto ich tak wychwala? Inni szpicle lub pożyteczni idioci z PiS-u. Tak. Durnota to Polaka druga natura...

  • Anna R
    2018-10-20 21:35

    Probably the best book about history that I've ever read. Easy to read for someone not familiar with all details about WW II, get you to think about that part of history and leaves you wanting to know even more about that times. Definitely must read.

  • Sławek Karwasz
    2018-10-20 17:15

    Koniecznie p przeczytaj jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.

  • Adam
    2018-10-31 15:17

    Zmienia punkt widzenia na kilka nazwisk i wydarzen. Dramatycznie mocno zmienia. Chetnie wzialbym udzial w panelu dyskusyjnym z autorem i posluchal co dwie strony maja do powiedzenia

  • Jachu Valai
    2018-10-28 15:34

    Moim zdaniem lektura OBOWIĄZKOWA dla każdego! Wbrew pozorom Zychowicz nie obarczą winą samych powstańców, a jedynie ich zwierzchników, więc należy podejść do książki bez niechęci i uprzedzeń.Książka pokazuje Powstanie Warszawskie od strony, której nie pokazuje się w szkołach, czy w telewizji/innych mediach.Gorąco zachęcam do przeczytania zwłaszcza silnych zwolenników PW.